Godność rybaka roku 2008 wręczył uroczyście v-ce prezes Polskiego Towarzystwa Rybackiego Marian Tomala na Krajowej Konferencji i Szkoleniu Hodowców Karpia w Dębem w dniu 19 lutego 2009 roku.
Mgr inż. Leopold SZOSTEK – urodził się dnia 04 maja 1949 roku w kamienicy przy rynku miasteczka Strumień na Śląsku Cieszyńskim, niedaleko późniejszego zbiornika Goczałkowickiego. Była to środa i południe dnia targowego, gdzie także handlowano rybami. Miasto Strumień – to stolica gminy tzw. Żabiego Kraju, terenu działań Tomasza Dubisza, kolebki polskiej gospodarki stawowej. W 1956 roku, jako świeży I-klasista był obecny na otwarciu śląskiego morza – Zalewu Goczałkowickiego, gdzie wraz z miejscowymi udanie później łowił gigantyczne ilości m.in. dorodnych szczupaków. Nie omijał także i okolicznych stawów, gdzie za próby „kłusówki” strażnicy stawowi z dubeltówek ostro „grzali” niemałą porcją soli. Piekło potem siedzenie jak cholera – jak wspomina L.S., ale…. warto było i miało się u kolegów poważanie ! U rodziców zaś – odwrotnie. Wtedy też w dyrekcji w Ochabach (dziś: PAN Gołysz) poznał dyrektora mgr Jana Brodę oraz kierownika gospodarstwa mgr Franciszka Matlaka.
Maturę uzyskał w cieszyńskim gimnazjum im. Kopernika w 1967 roku i rozpoczął studia. Oczywiście rybackie w WSR Olsztyn – o innych nie było mowy ! W Olsztynie trafia jednak na lata podziału b. Wydz. Rybackiego (1966-70), co nie przeszkadza mu skończyć studia (1973) na nowym, gruntownie już zreorganizowanym wydziale Ochrony wód i rybactwa śródlądowego ART. Olsztyn. Miałem przyjemność prowadzić z L. Szostkiem zajęcia i praktyki zawodowe z gospodarki stawowej (1969-72) i zapamiętałem go jako solidnego i ponad przeciętność „otrzaskanego” rybaka z gospodarką stawową studenta. Terminując bowiem m.in. w PAN Gołysz gruntownie też poznał polskie tradycje i praktyczne tajniki prac na stawach. Pracę dyplomową wykonuje z chorób ryb u doc. Danuty Walutowej (co także zaowocowało „weterynaryjnym” małżeństwem z Teresą w 1974 r), po czym rozpoczyna staż pracy w Zakładzie Ekonomiki Rybactwa IRS u wymagającego i nietuzinkowego prof. zw. Mariana Leopolda (1932-2006). Niestety „rybacka nauka” go nie zatrzymuje, gdyż preferuje on produkcję: wybiera Zakład Ryb. Giżycko, gdzie od razu zostaje rzucony na „głębinę”. Pomimo młodego wieku dyrekcja PGRyb.” wlepia mu niechcianą przez starszych ichtiologów trudną gospodarkę zarybieniową, włącznie z eksploatacją wylęgarń i raczkującą gospodarką stawową na Wielkich Jeziorach Mazurskich. W 1978 roku przechodzi do PGRyb. Ełk (czyli równo 30 lat temu), jako st. specjalista „od wszystkiego, co z rybami”, potem pracuje jako kierownik Zakładu, a następnie już jako dyrektor. W 1992 roku gospodarstwo Ełk przejmuje Agencja Własności Rolnej Skarbu Państwa, gdzie szczęśliwie zostaje zarządcą. W 1993 roku zostaje prezesem spółki GRYB. Ełk, zaś od 14 marca 1994 roku gospodaruje już na ponad 6 tys. ha wód wraz z infrastrukturą.
Przypomnę tu przy okazji ,że w 1995 roku, wraz z dr K. Turkowskim (obecnie profesor) dokonałem pozytywnej oceny i inwentaryzacji obiektów stawowych tego gospodarstwa, na podstawie czego m.in. w 1997 roku firma L. Szostka powiększyła działalność i wygrała przetarg na znane stawy w pobliskim Knyszynie (groziło tam rozdrobnienie majątku, sprzedaż stawów i zatracenie tradycji od czasów królowej Bony w XVI w. i zbudowania w 1560 r królewskiego stawu Zygmunta Augusta – 460 ha).
W celu zaś poprawienia efektywności produkcji i organizacji, w 2006 roku dyr. L. Szostek dokonał odważnego wyodrębnienia produkcji jeziorowej (mgr A. Abramczyk), zaś w GRyb. Ełk zajmują się do dziś handlem, dystrybucją, nowoczesnym przetwórstwem rybnym oraz produkcją stawową (głównie w Knyszynie). Dzięki temu kresowe gospodarstwo w Ełku, pomimo ciężkiej sytuacji rynkowej rybactwa w kraju, uzyskuje korzystne wskaźniki ekonomiczne i styczniu 2009 roku załoga spółki wraz z licznie zaproszonymi gośćmi (ponad 120) uroczyście obchodziła 15-lecie swojej działalności (byłem, gratulowałem i …. miód piłem).
Na zakończenie dodam, że mgr L. Szostek od co najmniej 30 lat chętnie przyjmuje na praktyki rybackie (jeziorowe, stawowe) studentów olsztyńskiego wydziału rybackiego, czynnie wspomaga benefisy i uroczystości rybackie na uczelni i w kraju. Jest też stałym uczestnikiem wystaw rybackich i Konferencji Rybackich (głównie Hodowców Karpia), oraz jednym z naczelnych współtwórców i udziałowców Stowarzyszenia Promocji Produktów Rybnych „Pan KARP” Do emerytury brakuje mu już zaledwie 1500 dni (listopad 2008), będąc jednym z najbardziej doświadczonych hodowców ryb (głównie karpia) i menadżerów polskiego rybactwa śródlądowego.
prof. dr hab. inż. Janusz GUZIUR

















